„Zanim ruszył remont – wizja, plany i pierwsze decyzje”
Zanim pojawiły się narzędzia, kurz i pierwsze skuwane ściany, był moment ciszy. Chwila, w której mogliśmy po prostu wejść do środka, rozejrzeć się i spróbować zobaczyć to miejsce takim, jakie ma się stać, a nie takim, jakie jest teraz.
Bo remont nie zaczyna się od młotka.
Remont zaczyna się od wizji
Pierwsza osoba w środki – Wiktoria
Zanim rozpoczęliśmy planowanie i pomiary, do budynku weszła jako pierwsza Wiktoria – która od początku jest sercem tego projektu i główną osobą zaangażowaną w jego tworzenie.
To właśnie Wiktoria przeprowadziła pierwsza rewizję budynku:
- dokładnie obejrzała wszystkie pomieszczenia zaciekawiona , spokojna ciekawa
- z duża uważnością cały czas zastanawiam się ile z tego rozumie czy wie ,że to wszystko robimy dla niej , na przyszłość na spokój.
Była tak ciekawa tak szczęśliwa Wiktoria nie mów porozumiewa się za pomocą gestów , ruchów.
Ale widać było po niej szczęście i ,że jest bardzo zadowolona z tego miejsca. To był bardzo symboliczny moment. Pierwsze kroki w miejscu , które ma służyć młodzieży z niepełnosprawnością oraz ich Mamom, zostały postawione z ogromna uważnością i troską.
Pierwsze wejście – oglądamy, liczymy, planujemy
Kiedy odebraliśmy budynek, najpierw trzeba było dokładnie sprawdzić, z czym startujemy.
Pomiary, rozmieszczenie pomieszczeń, światło dzienne, ciągi komunikacyjne – wszystko miało znaczenie. Każda ściana, każde przejście i każdy kąt zaczęły opowiadać swoją historię.
Zadawaliśmy sobie wiele pytań:
– gdzie będzie przestrzeń do warsztatów?
– gdzie spokojne miejsce do rozmów i wyciszenia?
– jak zaplanować wnętrza, by były dostępne, bezpieczne i przyjazne sensorycznie?
Wizja Miejsca Cudów
Od początku wiedzieliśmy jedno – to nie ma być zwykła świetlica ani sala warsztatowa.
To ma być przestrzeń, w której młodzież z niepełnosprawnością i ich mamy poczują się swobodnie, bez presji i ocen.
Nasza wizja zakłada:
– jasne, spokojne wnętrza,
– naturalne kolory i światło,
– miejsca do pracy w grupie i do wyciszenia,
– brak nadmiaru bodźców,
– funkcjonalność połączoną z ciepłem.
Chcemy, by to miejsce otulało, a nie przytłaczało.
Decyzje, które trzeba było podjąć na start
Już na etapie planowania wiedzieliśmy, że nie wszystko da się zrobić od razu. Dlatego ustaliliśmy priorytety:
- bezpieczeństwo i podstawowe instalacje,
- funkcjonalność przestrzeni,
- dostępność dla osób z różnymi potrzebami,
- estetyka – krok po kroku, w miarę możliwości.
Ten remont to proces. Działamy etapami, w zgodzie z naszymi możliwościami i funduszami. Przestrzeń wokół – równie ważna
Ogromnym atutem jest teren wokół budynku. Zieleń, cisza, przestrzeń. Już teraz wiemy, że to będzie integralna część Miejsca Cudów – nie tylko dodatek.
Na razie to jeszcze plany, szkice i wyobrażenia, ale jedno jest pewne: to miejsce będzie żyło również na zewnątrz.
Co dalej?
Kiedy wizja zaczęła się klarować, nie było już odwrotu.
W kolejnym wpisie pokażemy moment, w którym plan zamienia się w działanie – start remontu, pierwsze prace i pierwsze emocje na placu budowy.
Dziękujemy, że idziecie z nami tą drogą.
Każdy krok przybliża nas do stworzenia miejsca, które naprawdę ma znaczenie.


